WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Przeczytaj też

Kurski pisze do Czabańskiego ws. ataków na reporterów TVP. KRRiT: zatrważająca eskalacja przemocy wobec dziennikarzy

Według prezesa TVP zwiększenie panelu przez NAM nie rozwiąże problemu transparentności informacji. „Przykrycie go za pieniądze nadawców i wzmocnienie dominującej pozycji”

2017-12-19 A A A KOMENTARZE: 19 FORUM DRUKUJ POLEĆ

Firma Nielsen Audience Measurement od 2019 chce zwiększyć panel do 5 tys, ale - zdaniem prezesa TVP Jacka Kurskiego - nie rozwiąże to problemu transparentności informacji o strukturze geograficznej panelistów oraz uwzględnienia miękkich zachowań decydujących takich jak preferencje polityczne. - Rozszerzenie panelu jest próbą przykrycia tego problemu za pieniądze nadawców i wzmocnieniem dominującej pozycji Nielsena - mówi Wirtualnemedia.pl Kurski.

Jacek Kurski, prezes Telewizji Polskiej / fot. tvp Jacek Kurski, prezes Telewizji Polskiej / fot. tvp

Obecny panel telemetryczny Nielsen Audience Measurement do pomiaru oglądalności linearnej telewizji liczy około 2 tys. gospodarstw domowych. Wystarcza on do tego, aby dokładnie zbadać wyniki oglądalności dużych kanałów, ale mniejsze stacje mają niedoreprezentowaną grupę odbiorców. Spory w branży telewizyjnej na ten temat trwają już wiele lat.

Jak informowaliśmy kilka dni temu, aktualnie firma toczy rozmowy z zarówno większymi jak i mniejszymi nadawcami na temat zwiększenia panelu do 5 tys. gospodarstw domowych na początku 2019 roku.

- Do czasu kiedy Telewizja Polska zaczęła kwestionować wyniki deklaratywnego badania oglądalności telewizji w Polsce, Nielsen stosował narrację, że badanie jest przygotowane zgodnie ze sztuką i jest dopasowane zarówno do wielkości populacji Polski jak i ilości kanałów telewizyjnych dostępnych na Polskim rynku - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Jacek Kurski, Prezes Telewizji Polskiej. - Kiedy natomiast TVP zgłosiła zastrzeżenia co do zasad i konstrukcji panelu okazało się, że jednak panel należy rozszerzyć - dodaje.

Kurski informuje nas, że propozycja Nielsena dotycząca rozszerzenia panelu nie rozwiązuje jednak fundamentalnego problemu jakim jest transparentność informacji o strukturze geograficznej panelistów oraz uwzględnienia miękkich zachowań decydujących takich jak preferencje polityczne.

- Jakiś czas temu w telewizji wypowiadał się zdecydowany oponent demokratycznie wybranych władz w Polsce, który przyznał się, że jest uczestnikiem panelu Nielsena i potwierdził, że z premedytacją zaniża wyniki oglądalności TVP. - komentuje prezes TVP.

Według Jacka Kurskiego firma Nielsen potwierdziła, że był to faktycznie ich współpracownik. - Jeśli wśród ok. 5000 tys. panelistów tacy aktywiści znajdą się w niespełna 10-ciu gospodarstw domowych, zaniżają wyniki oglądalności Telewizji Polskiej o prawie 200 tysięcy. To właśnie stanowi o istocie badania i to jest fundamentalna kwestia, którą należy uporządkować w pierwszej kolejności – wylicza Kurski. - Rozszerzenie panelu jest próbą przykrycia tego problemu za pieniądze nadawców i wzmocnieniem dominującej pozycji Nielsena  dodaje.

Oprócz powiększenia tradycyjnego modelu telemetrycznego, Nielsen Audience Measurement planuje również jednocześnie wprowadzić dodatkowe badanie, w którym firma będzie mierzyć oglądalność wideo w sieci. W początkowym etapie próba nowego badania obejmie około 1000 gospodarstw.

Władze Telewizji Polskiej od wiosny ub.r. krytykują dane Nielsen Audience Measurement. Kierownictwo TVP uważa, że rozproszenie terytorialne uczestników badania telemetrycznego nie odzwierciedla struktury polskiego społeczeństwa (m.in. pod względem preferencji wyborczych). Rzeczywiście NAM co jakiś czas dokonuje zmiany w wielkości uniwersów w panelu telemetrycznym, ale po to aby dostosować go do aktualnego przekroju społeczeństwa. Ostatni raz miało to miejsce na początku tego roku, a zmiany te jednak nie spowodowały żadnych zmian w tendencjach dotyczących oglądalności i nie były krytykowane przez żadnych nadawców.

Od wielu miesięcy Telewizja Polska otrzymuje wyniki pomiaru oglądalności realizowanego przez Netię wśród 180 tys. gospodarstw domowych korzystających z usługi telewizyjnej tej firmy. Jak tłumaczył nam Marcin Klepacki, szef monetyzacji big data w Netii, dane pochodzą z domów rozlokowanych w 1,5 tys. z 2,5 tys. gmin w Polsce, w tym w prawie 860 gminach wiejskich.

Przy czym Netia podaje oglądalność wśród gospodarstw domowych, a nie - jak Nielsen - liczbę widzów. Nie wiadomo do końca, ile osób mieszka w gospodarstwach korzystających z usługi tv firmy (średnia liczba osób w gospodarstwie domowym w Polsce to 2,7) ani ile osób oglądało konkretny program.

Jednak władze TVP podawały wyniki oglądalności na podstawie danych od Netii, podkreślając, że są one dużo wyższe niż wyniki pomiaru Nielsena. Przykładowo w połowie września mecz piłkarskiej Ligi Mistrzów w TVP1 według Nielsena oglądało 1,37 mln widzów, natomiast Jacek Kurski twierdził, że było ich ponad 2,5 mln.

Autor: Michał Kurdupski

Wiecej informacji: Nielsen Audience Measurement, panel, Jacek Kurski

Komentarze (19) Dodaj komentarz

  1. Uważam, że Nielsen jest zbędny. O oglądalności powinien ogłaszać i rozstrzygać kÓrski. Jest wszak źródłem rzetelności, wzorem obiektywności i nigdy, ale to nigdy w życiu nie skłamał. Znacie chociaż JEDEN przypadek kiedy się pomylił albo minął z prawdą?

    Nielsen nie jest zbędny - do badania oglądalności stacji KOMERCYJNYCH niech sobie zostaje.
    TVP powinna w niedalekiej przyszłości (po uszczelnieniu ściągalności abonamentu) zostać w ogóle wyłączona z wyścigu o słupki oglądalności. Niech sobie nadawcy komercyjni prześcigają się na słupki i tworzą coraz większą tandetę dla masowego odbiorcy, ale TVP powinna działać na zupełnie innych zasadach i byłoby najlepiej, gdyby w ogóle nie wiedziała, jakie ma słupki oglądalności. O tym, czy jakiś program jest merytorycznie dobry, czy nie, powinni rozstrzygać fachowcy od misji i konserwatywnych wartości. Na przykład Jacek Kurski - jest niewątpliwie fachowcem i jeśli uzna, że jakiś program jest dobry, misyjny i potrzebny, to znaczy, że tak jest i już. A oglądalność nie ma większego znaczenia.


    Masz rację Maciusiu, panel TVP nie będzie potrzebny jeśli CAŁKOWICIE zrezygnuje z reklam. Abonament TAK, ale rezygnacja z reklam obligatoryjna, tak jak to jest w BBC np.
    Panel służy do oceny przez reklamodawców opłacalności/ryzyka inwestycji swojej reklamy przy określonym programie.
    Zatem na chwilę obecną możesz zaklinać rzeczywistość, ale:
    1. Nawet jeśli składka na TVP będzie powszechna - reklamy nie znikną
    2. Skoro nie znikną reklamy, panel będzie potrzebny.
    3. Czy reklamodawcy dadzą wiarę badaniom wewnętrznym TVP, czy firmie która na całym świecie mierzy wyniki oglądalności tymi samymi badaniami?

    Na takiej samej zasadzie można zakwestionować sondaże wyborcze, gdyż panel badawczy opiera się na 1000 osób, czyli o połowę mniej niż w badaniu Nielsena.

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Praca - WirtualneMedia