WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Przeczytaj też

Polsat i TVN: Jacek Kurski błędnie zarzucił nam brak relacji z ważnych wydarzeń, oczekujemy sprostowania

„Mali giganci 3” od 5 listopada w TVN. Emisja w niedziele o 17.00. „Bardzo dobra pora na pokazywanie tego programu”

2017-10-23 A A A KOMENTARZE: 12 FORUM DRUKUJ POLEĆ

W niedzielę, 5 listopada 2017 roku  TVN rozpocznie emisję trzeciego sezonu dziecięcego reality-show „Mali giganci”. - Uznaliśmy, że to będzie bardzo dobra pora na pokazywanie tego programu. W listopadowe i grudniowe w niedzielne wieczory przed telewizorami mamy niemal tyle samo widzów co w ścisłym prime’ie - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Bogdan Czaja, zastępca dyrektora programowego TVN.

fot. tvn fot. tvn

W reality-show „Mali giganci” sześciu opiekunów prowadzi drużyny złożone z dzieci (w wieku od 4 do 12 lat), które są utalentowane wokalnie, aktorsko, tanecznie lub recytatorsko.

Nagrania do trzeciej odsłony programu zakończyły się na początku marca br. Występy uczestników oceniało jury w składzie: Agnieszka Chylińska, Kuba Wojewódzki i Sonia Bohosiewicz, która w tej roli zastąpiła Katarzynę Bujakiewicz.

Początkowo „Mali giganci 3” mieli powrócić na wiosnę br., ale stacja TVN zdecydowała przesunąć emisję w czasie - na jesień tego roku, ale nie od września. - My swoje programy robimy oczywiście dla widzów, ale czy nam się to podoba czy nie naszymi decyzjami programowymi w dużej mierze rządzi rynek reklamowy. Dlatego też nie pokazaliśmy „Małych gigantów” wiosną, chociaż podejmując decyzję o produkcji początkowo zakładaliśmy taki termin emisji - mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Bogdan Czaja, zastępca dyrektora programowego TVN.

Telewizja TVN rozważała również emisję produkcji w letniej ramówce. Nadawca jednak doszedł do wniosku, że to by nie miało ekonomicznego sensu dla stacji. - Latem nie ma ani tylu widzów przed telewizorami, ani tylu pieniędzy na rynku, żeby „wyżywić” taki duży program rozrywkowy jak choćby „Mali giganci” - komentuje Czaja.

Trzecią edycję reality-show TVN będzie pokazywać w niedziele o godz. 17.00, począwszy od 5 listopada br. - Uznaliśmy, że to będzie bardzo dobra pora na emisję tego programu. On co prawda z założenia nie jest adresowany do dziecięcej widowni, a naszą grupą docelową są dorośli. Wiemy jednak że czasem oglądają go rodzice z dziećmi, a dla takiej grupy ta pora jest pewnie lepsza niż prime-time, kiedy to program kończył się niemal o godz. 22.00 - informuje zastępca dyrektora programowego TVN. Poza tym pamiętajmy, że o 17.00 czy 18.00 w listopadowe i grudniowe niedzielne wieczory przed telewizorami mamy niemal tyle samo widzów co w ścisłym prime’ie - dodaje.

Zastępca dyrektora programowego TVN mówi, że „Mali giganci” to program, który chętnie jest oglądany przez rodziców z dziećmi. - Naszą grupą docelową jest szeroko rozumiana grupa wiekowa 16-49. W przypadku tego programu nie szukamy jakiejś wąskiej niszy. Wiadomo, że taką produkcja z dzieciakami w głównych rolach chętniej obejrzą ludzie w wieku 25+ czy nawet 30+, którzy już sami mają dzieci, niż ci młodsi, którzy na przykład stanowią duży odsetek widzów „Azji Express”.

„Mali giganci” to nie jedyny program, który TVN będzie pokazywać późną jesienią i zimą. Będą również kontynuacje tytułów, które tradycyjnie zostają w premierach na zimę - „Uwagi”, „Na Wspólnej”, „Dzień dobry TVN” czy „Co za tydzień”. - Nie będzie natomiast premierowych odcinków „19+”. Zeszłej zimy utrzymaliśmy ten serial na antenie, ale w otoczeniu powtórek ten krótki, półgodzinny format nie miał szans się przebić - informuje zastępca dyrektora programowego TVN.

- Jest oczekiwanie, żeby w miesiącach letnich (czy tym bardziej w styczniu i lutym) ramówka nie składała się wyłącznie z newsów, filmów i powtórek. Po pierwsze jest trochę pieniędzy na rynku, po które komercyjne stacje muszą starać się sięgnąć, po drugie więksi nadawcy nie mogą już bezkarnie zapychać ramówki powtórkami, bo widzowie mają coraz większy wybór. Jeśli jesienią oglądali „Drugą szansę” czy „MasterChefa”, to zimą nie obejrzą już powtórek, bo zamiast tego mogą obejrzeć programy w mniejszych stacjach - może też powtórkowe, ale dla nich nowe, bo nieoglądane wcześniej. Coraz większe znaczenie ma też widownia w sieci - w naszym przypadku Player.pl. W serwisie człowiek musi świadomie czegoś szukać i trzeba mu dać jakiś powód, żeby tam zajrzał. Powtórki tego nie dadzą. Dlatego tacy nadawcy jak Telewizja TVN starają się znaleźć jakiś złoty środek, nie przeinwestowując latem, ale też nie wywieszając tabliczki „zapraszamy ponownie we wrześniu” - komentuje nam Czaja.

Nadawaną od lutego do kwietnia ub.r. drugą edycję „Małych gigantów” oglądało średnio 2,56 mln osób. TVN w czasie nadawania produkcji był liderem rynku telewizyjnego, a wpływy z reklam wyniosły 21,27 mln zł. Program był wówczas pokazywany w soboty o godz. 20.00.

„Mali giganci” to nie jedyna produkcja z udziałem dzieci, którą oglądać można w TVN. Wiosną br. stacja pokazywała drugą edycję „MasterChef’a Junior’a”, który najprawdopodobniej będzie kontynuowany.

Autor: Michał Kurdupski

Wiecej informacji: Mali giganci, TVN

Komentarze (12) Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Praca - WirtualneMedia