WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Przeczytaj też

„Super Sport Extra” nowym cotygodniowym dodatkiem „Super Expressu”

Gorący temat

WP wytyka Magdalenie Ogórek „#ogórkizmy” w książce i honorarium z dotacji - Ogórek bronią publicyści „Sieci” i „Do Rzeczy”

0

Dorota Wysocka-Schnepf odpowiada „Super Expressowi”: dodatek z MSZ należny mimo że pracowałam w TVP, do zobaczenia w sądzie

2017-06-13 A A A KOMENTARZE: 20 FORUM DRUKUJ POLEĆ

Dorota Wysocka-Schnepf chce pozwać do sądu "Super Express" za tekst, w którym opisano, iż jej mąż jako ambasador pobierał bezprawnie dodatek na pokrycie kosztów utrzymania rodziny, mimo że dziennikarka pracowała wtedy w Telewizji Polskiej. Wysocka-Schnepf wysłała wyjaśnienia gazecie (że dodatek przysługuje na wszystkich małżonków niezatrudnionych w placówkach MSZ), lecz ta ich nie opublikowała. - Były przysłane zbyt późno i niczego nie wniosły do tekstu - informuje Wirtualnemedia.pl redaktor naczelny dziennika, Sławomir Jastrzębowski.

Dorota Wysocka-Schnepf Dorota Wysocka-Schnepf

Tekst  "Super Expressu" zatytułowany "Ambasador Ryszard Schnepf wyciągał kasę na żonę", dotyczy okresu od 2008 do 2016 roku, gdy Schnepf był kolejno ambasadorem Polski w Hiszpanii (2008-2012) i USA (2013-2016). Według tabloidu miał wówczas pobrać łącznie prawie 450 tys. zł z tytułu pokrycia kosztów utrzymania rodziny.

- Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 23 grudnia 2002 r. „dodatek na pokrycie zwiększonych kosztów utrzymania rodziny” przysługuje ambasadorowi, którego małżonek przebywa wraz z nim w placówce zagranicznej i nie jest zatrudniony. Przypomnijmy, że kiedy Schnepf był ambasadorem, jego żona pracowała w TVP - pisze dziennik. Tymczasem Dorota Wysocka-Schnepf była zatrudniona w TVP od 2004 do połowy 2016 roku (jesienią ub.r. dołączyła do zespołu „Gazety Wyborczej”).

W tekście znalazło się krótkie wyjaśnienia Ryszarda Schnepfa, że wynagrodzenie dla ambasadora, w tym dodatek na utrzymanie rodziny, jest wyliczane przez MSZ zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Dorota Wysocka-Schnepf we wtorek rano zaprzeczyła na Twitterze doniesieniom „Super Expressu”. Napisała też, że pozwie dziennik za tę publikację. - Nic nie znaleźli, to kłamią. Nie uciszycie nas! Do zobaczenia w sądzie - brzmiał wpis.

W innym wpisie poinformowała też, że wysłała redakcji wyjaśnienia do artykułu, ale nie zostały one wykorzystane w tekście.

Sławomir Jastrzębowski, redaktor naczelny "Super Expressu", odpowiadając na twitta dziennikarki stwierdził, że redakcja nie dostała żadnego wyjaśnienia. - Chętnie je dziś opublikuję. Gdzie je Pani wysłała? - dopytywał publicznie.

Jastrzębowski zapytany przez Wirtualnemedia.pl, czy rzeczywiście do redakcji nie dotarło żadne wyjaśnienie dziennikarki, odpowiada: - Wysłała je w nocy, po zamknięciu numeru. Ważniejsze dla nas są wyjaśnienia ambasadora, które cytujemy obszernie w tekście. Wyjaśnienia pani Schnepf nie wnoszą niczego istotnego - informuje nas Sławomir Jastrzębowski. Dodaje też, że nadesłane stanowisko dziennikarki znajdzie się w artykule, który ma się ukazać w „SE” w środę.

Redakcja gazety przed południem do internetowej wersji tekstu z wtorkowego dodała całe oświadczenie Ryszarda Schnepfa. - Pragnę jednoznacznie wyjaśnić, że ambasador z zasady nie wypłaca i nie wylicza swojego uposażenia, nie przyznaje sobie dodatków, ani o dodatki nie występuje. Wynagrodzenie ambasadora nie podlega też żadnym negocjacjom. Jest wyliczane przez MSZ na podstawie obowiązujących przepisów. Zgodnie z tą zasadą nigdy nie wyliczałem swojej pensji ani nie występowałem o żadne dodatki. Nie przypominam też sobie, bym kiedykolwiek pisał oświadczenie, iż moja małżonka jest osobą niepracującą, co więcej - fakt, iż pracowała w TVP był w MSZ i nie tylko, wiedzą powszechną - czytamy w oświadczeniu.

- MSZ nie wypłaca dodatków za „niepracowanie” małżonków. Wręcz przeciwnie - dodatki dla małżonków kierowników i tylko kierowników placówek wynikają z faktu, iż małżonkowie kierowników placówek są obarczeni obowiązkami na rzecz RP, a dodatek dla nich jest formą wynagrodzenia za ich pracę oraz wynikające z niej koszty - stwierdził Ryszard Schnepf.

„Super Express” pisze, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych zamierza skierować do sądu sprawę dodatków wypłacanych Ryszardowi Schnepfowi. - Z zadowoleniem przyjmuję informację, iż MSZ występuje w tej sprawie do sądu. Rozumiem, że Ministerstwo zarzuty kieruje wobec samego siebie, gdyż - jak wcześniej wspomniałem - to MSZ jest odpowiedzialne za wyliczanie pensji ambasadora - konkluduje były ambasador.

Dorota Schnepf napisała na Twitterze, że dodatek, który pobierał jej mąż, należy się według przepisów na małżonkę dyplomaty, jeśli ta nie pracuje w placówce MSZ, a nie w ogóle nie jest zatrudniona. - TVP nie jest placówką zagraniczną MSZ - zaznaczyła dziennikarka.

Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy związany z „Gazetą Polską Codziennie” i TV Republika, opublikował na Twitterze odręczny wniosek Ryszarda Schnepfa z marca 2013 roku o dodatek dla żony i dzieci, po tym jak przeniosły się do niego na placówkę w Waszyngotnie. - To tylko potwierdza że ordynarnie skłamał aby dostać kasę. Szok - ocenił Nisztor.

 

Autor: jk

Wiecej informacji: Dorota Wysocka-Schnepf, Super Express, MSZ, Sławomir Jastrzębowski

Komentarze (20) Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Praca - WirtualneMedia